pokrowce

Pokrowce jako namiot?

Był ciepły, letni, lipcowy dzień. Razem z moją dziewczyną postanowiliśmy pojechać na weekend na pole namiotowe. Pakowanie się zajęło nam prawie cały dzień, dodatkowo wziąłem ze sobą dwie plandeki samochodowe.

Pokrowce może to nie plandeka. Nie będą świetnie spisywać się jako namiot

pokrowceDziewczyna nie rozumiała po co mi one, ale nie wnikała głębiej w moje plany. Kolejnego dnia jak tylko słońce pokazało się na horyzoncie wyruszyliśmy w drogę, oczywiście podczas pakowania były sprzeczki jakim samochodem jedziemy. Moja dziewczyna ma citroena c3 a ja posiadam dacie duster. Wiadomym było, ze mój jest większy i lepszy więc naciskałem na mój i wygrałem. Jechaliśmy tak parę dobrych godzin, gdy w końcu dojechaliśmy okazało się, że nasi znajomi też tam są. Domyślałem się, że mogą tam być ponieważ stał tam ich ford fusion, który miał dobrze mi znane tablice rejestracyjne. Po chwili znaleźliśmy ich, przywitaliśmy się i poszliśmy trochę pozwiedzać i na plaże, ponieważ pole namiotowe było położone nad morzem. Nie było nas praktycznie aż do wieczora, gdy wróciliśmy zaczął padać deszcz, a nasze namioty nie były jeszcze rozbite. Samochody były postawione dość daleko, wtedy wpadłem na genialny pomysł. Wyjąłem z mojego plecaka dwie plandeki i jedną przykryłem nas a drugą dałem naszym znajomym. Dzięki temu nie zmokliśmy aż tak bardzo i byliśmy w stanie dotrzeć do samochodów. Po godzinie przestało padać, niestety moje nowe pokrowce samochodowe-honda civic na siedzenia całe nami przesiąkły i musiałem je wysuszyć.

Weekend minął nam bardzo szybko, wróciliśmy niechętnie do domu i długi czas wspominaliśmy ten wyjazd, mieliśmy nadzieję, że niedługo znów uda nam się wyrwać od zgiełku miasta.

O autorze: Anastazja Bednarska